Zakład Fryzjerski Męski – Franciszek Głogowski; ul. Stolarska 5 (Pasaż Bielaka) – nowy adres: ul. Biskupia 10

Złote czasy Pasażu Bielaka, łączącego Rynek Główny z ulicą Stolarską, już minęły. Dziś możemy odwiedzić tylko niektóre z miejsc, które działają tu od wielu, długich lat. Coraz częściej na drzwiach i w oknach pojawiają się kartki informujące o zamknięciu lokalu. Wkrótce też podobna informacja pojawi się na szybie kultowego już Męskiego Zakładu Fryzjerskiego.

Zakład Fryzjerski Męski (zdj. M.Chrabąszcz)

„Spotkaliśmy się wiele lat temu, kiedy pan Głogowski pracował w zakładzie fryzjerskim w Hotelu Francuskim. Zakład zamknięto i zmartwiony szukałem pana Głogowskiego, aż znalazłem Go w zakładzie przy ulicy Wiślnej, potem „razem” przenieśliśmy się do Pasażu Bielaka. Ponoć strzygę się u pana Głogowskiego prawie przez 40 lat!”

 „Jestem klientem tego zakładu już od 35 lat! Siedząc na fotelu można porozmawiać o polityce, sporcie. Jest miło i sympatycznie. Tak trzymać! Gorąco polecam!”

Tak o Zakładzie Fryzjerskim Męskim w Pasażu Bielaka piszą na forach internetowych oddani klienci. Wchodząc tu bardzo szybko można się przekonać, jak wiele jest prawdy w tych ciepłych słowach. Fryzjerzy i fryzjerki znają sporą część klientów po imieniu, rozmawiają z nimi po przyjacielsku, żartują, żalą się i narzekają. A do tego świadczy się tu doskonałe usługi. Wystarczy spojrzeć na zadowolonych klientów – Ci starsi z dziarską miną wychodzą na Stolarską krokiem pełnym nonszalancji, Ci młodsi długo jeszcze pozostają oszołomieni metamorfozą, jakiej doświadczyli.

pasaż 001

Rozmawiam z Panem Franciszkiem Głogowskim, który pracuje jako fryzjer blisko 60 lat. Snuje on opowieść o historii tego miejsca, którą zna doskonale, choć sam nie pracował tu od początku jego istnienia. W latach 60-tych przeprowadzono generalny remont pasażu, a dwa odnowione lokale od strony ulicy Stolarskiej przejęła Spółdzielnia Fryzjerska FALA. Od 1970 roku vis-à-vis działały salony fryzjerskie – damski i męski. W tym samym czasie powstało nieodżałowane Kino Pasaż i miejsce powoli zaczęło wypełniać się życiem. Pojawiały się kolejne restauracje, punkty usługowe, a także swojska dyskoteka OSKAR na I piętrze (do dziś można oglądać pozostałości grafiki zdobiącej tam okna). Pasaż był w pewnym sensie samowystarczalny – można się było uczesać, zjeść, przespać w hotelu, a nocą wyskoczyć na disco w dobrym, starym stylu.

W 1989 roku dziesięciu pracowników FALI przejęło lokale i od tej pory każdy prowadzi tu swoją własną działalność. Ostatnie 20 lat pracy, jak mówi Pan Franciszek, to były naprawdę dobre czasy. Nie można było narzekać na klientów – stali klienci przyprowadzali swoich wnuków, a Ci przywiązywali się do swoich ulubionych fryzjerów i do samego miejsca. Zdarzało się, że w salonie strzygły się trzy pokolenia danej rodziny!

Historia zatoczyła koło i wizja kolejnego remontu kamienicy, roztaczana przez nowego właściciela, zawisła nad najemcami lokali już jakiś czas temu. Fryzjer damski kilka tygodni temu przeniósł się na ulicę Zacisze. Pan Franciszek przyznaje, że oni również znaleźli już nowy lokal. Proszę się zatem nie zdziwić jeśli przy ulicy Biskupiej już wkrótce pojawi się nowy salon fryzjerski z adnotacją w nazwie „Przeniesiony z Pasażu Bielaka”. Stali klienci będą mieli pewność, że dobrze trafili, a nowi – być może skuszą się na strzyżenie w zakładzie, o którym kiedyś, gdzieś słyszeli.

Współczesna moda promuje często niedbałość w fryzurze u mężczyzn. Pan Franciszek przyznaje, że mają ciężki orzech do zgryzienie, jeśli chodzi o młode osoby. Wielu uważa, że strzyżenie u fachowca to zbyteczny wydatek, a ulubioną fryzurę można zrobić samemu. Inni zaś wybierają modnych ostatnio stylistów. Jeszcze inni, po prostu boją się, że fryzjer nie ostrzyże zgodnie z ich oczekiwaniami. „Młodzi nie mają czasem takiej odwagi, by zaryzykować podczas wizyty u fryzjera, a już zwłaszcza mężczyźni” – powiada Pan Franciszek. I mówi się tak właśnie w zakładzie w Pasażu Bielaka, gdzie klasyka najwyraźniej staje się teraz ekstrawagancją. Ale obaw przed wizytą u fryzjera z pewnością nie mają klienci tego salonu i na koniec warto chyba oddać głos właśnie jednemu z nich: „Pan Marszałek strzyże mnie od 15 roku życia – jak odejdzie na emeryturę, to mam nadzieje, że ja wyłysieje…”

Jadwiga Zając

Zdjęcia: Monika Chrabąszcz

Zdjęcie archiwalne pochodzi z książki „Ocalić od zapomnienia”



14 komentarzy

  1. młodzik wrote:

    Salon nie tylko dla dojrzałych , ale również dla młodych!!! ten salon to gwarancja zawsze perfekcyjnie ostrzyżonych włosów dla bardzo wymagających oraz rzetelnej i miłej obsługi.

  2. annouk wrote:

    będzie mi brakować tego zakładu, gdy będę przechodzić Pasażem Bielaka (podobnie jak antykwariatu-księgarni na rogu marka i szpitalnej :/). Fryzjer się przynajmniej przenosi, a tamto nie wiem 🙁

  3. maciekgalicja wrote:

    Bardzo cenie sobie ten zakład 🙂 Ciekawe jak wyglądać będzie pasaż po remoncie?

  4. Michał wrote:

    Pasaż po remoncie? Pewnie ze trzy banki, dwie apteki, jedna knajpa i dziupla z kebabem. Tak to widzę…
    A zakład fryzjerski bardzo polecam – zacząłem się tam strzyc jeszcze w czasie studiów (miałem blisko z Grodzkiej). I zostałem wiernym klientem do dziś – do tego stopnia, że dojeżdżam specjalnie aż z Huty 😉

    • Jadwiga Zając wrote:

      Któryś z moich rozmówców powiedział, że wierny klient to największy skarb. Nie mylił się:)
      W Pasażu Bielaka powoli rusza remont. Obawiam się, że taka wizja z bankami i kebabem jest wielce prawdopodobna… Obstawiam jeszcze, że będzie hotel/hostel.

  5. Marcin wrote:

    Na szczęście zakład „ocalał” teraz na Biskupiej 10, telefon bez zmian acz czasem lepiej dzwonić na tel komórkowy bo TPSA chyba nie do końca skutecznie przeniosła numer. 882 528 491

    • Jadwiga Zając wrote:

      Dzięki za aktualne wiadomości! Wrzucę nowy adres w nagłówku – dla tych, którzy nie czytają tekstu i komentarzy:)

  6. Daro wrote:

    Jestem bardzo blisko z tym zakładem i z ludźmi tam pracującymi . Niesety zakład musiał się przenieść , ale przyznam że zaszły pewne zmiany 😉 np. głowy nie myjemy w umywalkach pochylając się do przodu tylko odchylamy głowę do tyłu . mam wrażenie też że jest tam trochę mniej miejsca , ale się przeżyje :). Pozdrawiam 😀

  7. maciek wrote:

    Przyznam że zakład w nowym miejscu jest całkiem przyjemny, najważniejsze że nie zmieniła się obsługa i wysoki poziom usług 🙂

  8. krzysiek wrote:

    Witam wszystkich zainteresowanych jest jeszcze drugi numer telefonu 12-357-38-90 dostalem go dzis od Pani Bożeny

  9. Mateusz wrote:

    Salon z Pasażu Bielaka został przeniesiony na Biskupią 10. Po 43 latach! Oto link do tej informacji: http://www.youtube.com/watch?v=_ydIUV5s6H0&feature=youtu.be
    Numer telefonu się nie zmienił – 12 429 10 59. znam jeszcze ten tymczasowy 882 528 491.

  10. maciej wrote:

    Byłem, wszystko (oprócz lokalizacji) po staremu

  11. maciej wrote:

    Zakład na placu słowiańskim działa pełną parą, a w Pasażu – zakład fryzjerski śledzia…

  12. Krzysztof wrote:

    Boże jedyny, nic nie trwa wiecznie. Kończyłem podstawówkę jak pierwszy raz byłem w zakładzie. Pan Stanisław Marszałek to fachowiec pierwszej wody. Jutro lecę do Polski. Dzieki za informację o przeniesieniu. Odwiedzę.
    P.S podkochiwałem sie w P. Bożenie :)) oj fajna dziewczyna