rePROJEKT – showroom recyclartu. Relacja z pierwszej edycji

Recykling nie jedno ma imię. Mogliśmy się o tym przekonać między innymi na pierwszym showroomie z cyklu rePROJEKT. Twórcy, którzy zaprezentowali się nam w sobotę 23.03.13 w Tłoczni Sztuki, udowodnili, że recykling nie musi być nudny i wcale nie sprowadza się do segregacji odpadów. A odrobina sprytu i garść niebanalnych pomysłów naprawdę potrafią zdziałać cuda z rzeczy zupełnie niepozornych.

Swoje stoiska przygotowało 12 wystawców. Znaczną część stanowiły osoby niezwiązane z uczelniami artystycznymi, które na własną rękę realizują swoje hobby, często czyniąc z niego swoje główne zajęcie.

________________________________________

_DSC0588 _DSC0574

Recyclart w wykonaniu Swag Sack jest wyjątkowo radykalny. Torby, saszetki, portfele, sakwy rowerowe, etui i kopertówki są wykonane z odpadów w ok. 95 procentach! Do wykonania eleganckich, a przy tym super wytrzymałych rzeczy, autorka wykorzystuje worki na śmieci, dętki rowerowe, pasy bezpieczeństwa, plandeki samochodowe i flizelinę budowlaną. Podobnych materiałów używa w produkcji swoich toreb Jaga z raczkującej marki Jagowe (nazwa może ulec zmianie:) Filc, dętki, szmaty z szafy, sznurki, flizelina to materiały, z których korzysta autorka tworząc swoje torby – od bardzo klasycznych po wyjątkowo fantazyjne torebki w kształcie kolorowych żuczków. Mamy swój mały wkład w rozwój firmy – oby kupiona przez nas torba była małym krokiem do zakupu porządnej maszyny do szycia!

Po rzeczach pięknych i użytecznych, czas na te przede wszystkim piękne. Ręcznie wykonaną biżuterię zaprezentowała m.in. Aga Gaj z Make You Own Rainbow. W szklanych wisiorkach zaklęte są jej grafiki, obrazy i zdjęcia. Zresztą nie tylko jej własne. Zamysł jest taki, by każdy mógł stworzyć swoją własną wersję biżuterii i nadać jej osobisty rys, dlatego w szkiełkach można umieścić swoje własne zdjęcia, a każdy element można dobrać samemu. Autorka naszyjników, bransoletek, kolczyków, broszek i pierścionków może też wygrawerować na biżuterii wybrany przez klienta tekst. Z kolei dziewczyny z Hand Made Kraków przyniosły własnoręcznie wykonaną biżuterię z najróżniejszych materiałów – koralików, sznurków, szkiełek, kryształków, kamieni ozdobnych, drewna i modeliny. Ogromny wybór i bardzo przystępne ceny:) Z kolei Autorska Galeria Dodatków Handmade CADO pokazała przekrój swoich nietypowych akcesoriów, w których autorki łączą tradycyjny handmade z bardzo oryginalnym dizajnem. Zamotki, szale (które można wiązać jak sukienki), tuby, kominy, torby, torebki oraz biżuteria z dzianiny – wszystko to i wiele więcej, bo żadne słowa nie oddadzą ferii barw, jaka panowała na tym stoisku.

Pracę rąk własnych coraz częściej można zobaczyć w formie malowanej, ale i bardzo użytecznej. Ręcznie malowane koszulki i tenisówki przedstawiła nam Kolorownia. A na nich często motywy znane i lubiane – m.in. nasze ukochane kreskówki. Z kolei Julie Shop również zaprezentowała własne projekty graficzne (sporo motywów zwierzęcych) na prostych, białych koszulkach. Ponadto na wieszaku znaleźć można również ubrania vintage, wygrzebane z dna szafy i ciucholandów. Na marginesie, czyż to nie jest najbardziej powszechne wydanie recyklingu?

Na rePROJEKCIE spotkać można było również modystkę kryjącą się pod pseudonimem Maria Magdalena. Monika Ciesielkiewicz uczyła się zawodu w Kaliszu u modystki z długoletnim stażem pracy. Równocześnie w tym kierunku kończyła szkołę zawodową i zdobywała uprawnienia czeladnicze. Przez wiele lat jej talent i zdobyte doświadczenie drzemały uśpione i czekały na lepszy moment. Właśnie teraz postanowiła reaktywować swoją działalność w Krakowie w pracowni przy ulicy Szpitalnej 34. Bardzo kibicujemy Monice i patrząc na cudowne kapelusze, toczki i furażerki oraz stylizacje, w jakich prezentuje je autorka, nie mamy wątpliwości, że odniesie sukces.

Fantastyczne oblicze sztuki użytkowej pokazało nam hifi.studio projektowe. Meble z bardzo wytrzymałej siedmiowarstwowej tektury po prostu nas zauroczyły. Sam pomysł nie jest nowy, ale meble projektowane przez dziewczyny wyróżniają się nietypową konstrukcją, która pozbawiona jest wszelkich dodatkowych spoiw, jak klej i taśma. System zakładek i zagięć pozwala na kilkukrotnie składanie i rozkładanie mebli, a ich transport jest banalnie prosty. Dodatkowo można zamówić wersję zafoliowaną lub pomalowaną, w kolorze lub folią czy farbą przezroczystą. W ofercie stoliki, stoły, regały, komody, bujaki dla dzieci oraz dwie linię: basic i barok.

_DSC0741

Ze swoimi grafikami i obrazami zawitała również artystka Maggie Piu. Wiele dzieł prezentowanych przez nią w Tłoczni Sztuki było bardzo ściśle inspirowanych modą. Bardzo intensywna kolorystyka obrazów świetnie korespondowała z wyglądem samej artystki, która dumnie prezentowała samodzielnie wykonane kolorowe, wyszywane naszyjniki.

Na sam koniec zostawiliśmy sobie boskie Wypieki Joanny (trzeba się było pokrzepić przed wyjściem na siarczysty mróz). Joanna Kowalik czyli ½ Dziarskiej Pary, postanowiła niedawno przekuć swoje talenty kulinarne na mały biznes. Na zamówienie wypieka dla chętnych (bo im się nie chcę/bo nie potrafią/bo nie mają czasu) pyszne ciasta domowe z najlepszych jakościowo składników. Na rePROJEKCIE poczęstowała nas tartą cytrynową („zero półproduktów, nawet budyń jest zrobiony przeze mnie!”), babeczkami czekoladowo-serowymi z musem wiśniowym, ciastem biszkoptowe z jabłkami i cynamonową skorupką oraz ciastem czekoladowym z gruszkami. Przepisy można znaleźć na blogu Dziarska Para, gdzie Asia i Wojtek Gadomski zarażają swoimi pasjami: motoryzacją, kulinariami, kulturą i miłością.

________________________________________

Inicjatorką rePROJEKT-u jest Weronika Wysoczyńska, która ma już doświadczenie w organizacji targów dizajnu i mody. Na pytanie, jak wpadła na pomysł tego rodzaju wydarzenia odpowiada: „Sama zawsze wykorzystywałam różne rzeczy, które mi się zepsuły czy potargały i przerabiałam je na coś zupełnie innego. Sporo znajomych zajęło się tym bardziej fachowo. I pomyślałam, że w Krakowie nie ma takiego wydarzenia, które pozwoliłoby im się zaprezentować.” Skoro nie ma, to trzeba je zorganizować. I oto mamy:) Pozytywnym zaskoczeniem było dla organizatorki przede wszystkim zainteresowanie samych projektantów. Szybko okazało się, że w tej edycji wszyscy się nie pomieszczą i już planowana jest kolejna: „A na niej będą rzeczy po prostu masakryczne! Są już m.in. projektanci, którzy robią meble ze starych bębnów z pralek albo biżuterię z zamków błyskawicznych” – opowiada Weronika.
Pierwszą edycję rePROJEKTU gościła Tłocznia Sztuki przy ul. Józefa 8. Zastanawiam się, czy przy większej ilości wystawców to miejsce podała metrażowo. A jeżeli nastąpi jakaś zmiana w tej kwestii, to mały postulat – więcej światła!:) Trzymamy kciuki za kolejną edycję!

Jadwiga Zając

zdj. Monika Chrabąszcz



3 komentarze

  1. Byłem, widziałem, było fajnie!!

  2. Goldsworthy51 wrote:

    Muszę koniecznie się tam wybrać, może być fajnie:)