„Miejsca” – cykl etiud filmowych, w którym coraz więcej rzemiosła

Dziś prezentujemy Wam cykl etiud filmowych pod wspólnym tytułem „Miejsca”. Powstał on w Studiu Telewizyjnym Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzejewskiego, gdzie autor, Pan Marian Przybylski, jest kierownikiem Działu Techniki Telewizyjnej.

Inspirację do stworzenia sześciu etiud filmowych, dla których klucz od początku stanowiło konkretne miejsce, autor czerpał z różnych źródeł. Mijane na co dzień lokale dopiero z czasem „przemawiały” i przypominały o swoim istnieniu. Jak się okazuje również nasz blog był natchnieniem i podpowiadał, gdzie można się udać w poszukiwaniu niezwykłych przestrzeni i ciekawych bohaterów.

Pierwszy film z cyklu to kilkuminutowa kompilacja abstrakcyjnych obrazów pt. „Skrzyżowanie”. Wtedy też autor zaczął na nowo poznawać miejsca, które mijał niemal każdego dnia przemierzając drogę do pracy. Właśnie na Zabłociu odkrył pracownię rzeźby niemieckiego artysty Christopha Kranea. Kolejnym miejscem, które odwiedził operator był Krakowski Zakład Witrażów S.G. Żeleński. Oba te miejsca zostały doskonale sportretowane, w dużej mierze też skupiają uwagę na pracy człowieka, jego wysiłku i precyzji. Choć filmy te samym obrazem opowiadają historię, Marian Przybylski przyznaje: „Powoli docierało do mnie, że warto oddać głos twórcom, wysłuchać ich historii, wzbogacić obrazy o tekst”.

W kolejnej etiudzie pt. „U drykiera” rzemieślnik opowiada nam o swoim zawodzie i o tym, jak to się stało, że go wykonuje. Oglądnijcie koniecznie, bo o drykierze jeszcze nie pisaliśmy! Dowiecie się czym właściwie jest drykierka i wyoblanie, a także czym są futra (dajcie się zaskoczyć).

W ostatnich dwóch filmach pojawiają się miejsca dobrze znane czytelnikom Dobrych Cech. W zakładzie perukarskim przy ulicy Długiej udało się autorowi zastać właścicielkę, której nam nie dane było poznać. Opowieść snuta przez Panią Barbarę Żmudę doskonale uzupełnia zebrany przez nas materiał. Zdjęcia i nasze opisy nigdy nie oddadzą precyzji ruchów rzemieślnika, jego wytrwałości i skupienia. Szczególnie widać to w ostatnim zrealizowanym przez Pana Przybylskigo filmie pt. „U lutnika”. Ponownie możemy zawitać w warsztacie pracy Pana Jana Pawlikowskiego w Libertowie. To niezwykłe miejsce, które skradło nasze serca, zyskuje kolejny wymiar, gdy możemy obserwować ruchy rzemieślnika, a przedmioty we wnętrzu zostały wyeksponowane przez światło punktowe.

„Pomysł nakręcenia cyklu jest w całości autorski” – opowiada nam Marian Przybylski. „Bardzo zależy mi na kontakcie osobistym z moimi bohaterami, dlatego na planie filmowym jestem zawsze sam” – dodaje. Doskonale wiemy, jak trudne bywa zdobycie zaufania naszych rozmówców.  Dwoje to już tłum w maleńkich, ciasnych zakładach, a swobodna rozmowa gdy tle słychać kliknięcia aparatu, jest niemal niemożliwa. „Jedna etiuda to przynajmniej dwie wizyty, a potem pozostaje jeszcze wiele pracy podczas montażu”  – tu wkraczają montażyści Agata Szozda i Wojciech Andrzejewski (który jest również odpowiedzialny za oprawę graficzną).

Tymczasem już wkrótce etiudy będzie można zobaczyć również w Telewizji Kraków. My z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych materiałów, a naszym czytelnikom możemy zdradzić, że w najbliższych planach autora jest m.in. zakład ślusarski.

„Miejsca”
autor, realizacja – Marian Przybylski
montażyści – Agata Szozda, Wojciech Andrzejewski
oprawa graficzna – Wojciech Andrzejewski

J.Z.